Mogła zostać śpiewającą zakonnicą, wybrała drogę muzycznej buntowniczki. „Najważniejsze to nie przestawać w siebie wierzyć” [wywiad z Dominiką Komiago]

W trakcie jej edukacji muzycznej docenił ją między innymi trener, który pracował z samym Michaelem Jacksonem – Joshua Alamu. Pomimo tego jednak Dominika nie miała łatwej drogi do pokonania, zwłaszcza wtedy, gdy większość otaczających ją osób nie była przekonana o jej możliwościach. A jednak młoda wokalistka nie poddała się i postanowiła na własną rękę podjąć próbę kontaktu z uznanym i nominowanym do Grammy producentem hitów Zary Larsson, Emanuelem Abrahamssonem. Ten nie krył zainteresowania młodą wokalistką z Polski. Przekazał więc ją w ręce jednego ze swoich najzdolniejszych współpracowników, Marcusa Backmana, który położył swoje szlify na ostatecznym kształcie singla Dominiki „To właśnie ja”. Ostatnio wokalistka wraz z DJ i producentem Arcoxem pochwalili się światu wspólnym singlem, który miałem okazję zrecenzować na łamach bloga: http://www.strefazrzutu.com/shortrecka-dominika-komiago-feat-arcox-zatrzymaj-sie-udany-duet-udana-piosenka-wideo/. Stwierdziłem, że warto by było poznać bliżej Dominikę i przy okazji dowiedzieć się czegoś więcej na temat jej muzycznych inspiracji i planów na siebie. Efektem tego stała się poniższa rozmowa.

Dominika, na początek powiedz mi, o co chodzi z tą zakonnicą… Czy rzeczywiście, jak niektóre media piszą, chciałaś założyć habit? Rozumiem, że planowałaś karierę w klasztornym zespole gospelowym, podobnym do tego z filmu „Zakonnica w przebraniu”…

Rzeczywiście może wydawać się to dziwne, ale tak było. Chodziłam do szkoły klasztornej i miałam zamiar założyć habit w przyszłości – jednak miłość do muzyki wygrała. Moi rodzice postanowili mnie trochę utemperować.  Pomyśleli, że wyślą mnie do restrykcyjnej szkoły. Oczywiście, bardzo miło wspominam czas tam spędzony. Byłam typową buntowniczką. Nie radziłam sobie z noszeniem długich spódnic, zawsze skracałam je do spódniczki mini. Siostry trochę nerwów ze mną miały ;-) Mogłabym być śpiewająca zakonnicą, ale niestety jednak chyba nie wytrzymałabym w zakonie.

Na Instagramie można znaleźć m.in. informację, że jesteś wielbicielką życia. Jednak życie niejednokrotnie dało Ci w kość, jak można wyczytać w niektórych wywiadach z Tobą, szczególnie jeśli chodzi o krytykę na temat Twojego głosu. Niektórzy mówili Ci nawet wprost, żebyś przestała śpiewać. Jak radziłaś sobie z takimi opiniami na początku swojej muzycznej drogi?

Oj dało zdecydowanie… Jeżeli chodzi o moją drogę muzyczną, to przeszłam bardzo dużo złego, nie będę opowiadać o szczegółach, bo to przeszłość, a lepiej do przeszłości nie wracać. Zawsze byłam uparta i zdeterminowana, miałam swój jasno określony cel i do niego dążyłam już od 13. roku życia. Wtedy nagrałam pierwszą piosenkę w profesjonalnym studiu nagraniowym. Powiedziałam do moich rodziców, że nagram piosenkę, napiszę do niej tekst.  Nie dowierzali mi, myśleli, że to wybryk nastolatki. Póżniej wysyłałam swoją piosenkę do wszystkich wytwórni i managerów w kraju. Robiłam to sumiennie dzień w dzień. Miałam listę, na której znajdowały się osoby odpowiedzialne za wydawnictwo nagrań i płyt. Nie spałam po nocach, wysyłałam każdy email osobno. Była to ciężka praca, jednak nie żałuję. Opłaciło się bo dostałam propozycję kontraktu z wytwórnią.  To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu!

Nagrałem jakiś czas temu wideorecenzję piosenki „Zatrzymaj się”, którą nagrałaś z Arcoxem. Oceniłem również teledysk. Wciąż jestem zdania, że masz zmysłowy, silny głos, który pasuje zarówno do popu jak i do elektroniki.  W jakiej stylistyce czujesz się w takim razie najlepiej?

Bardzo mi się podobała Twoja recenzja. Przychylna i obiektywna! :-) Obecnie chciałabym połączyć pop z elektroniką, ale nie chciałabym się zamykać na jeden gatunek muzyczny. Chcę z każdego gatunku muzycznego czerpać inspiracje czy to z muzyki klasycznej czy nawet z rocka. 

Postanowiłaś spróbować swoich sił w polskich eliminacjach do Eurowizji. Zależy Ci, aby więcej polskich słuchaczy dowiedziało się o Twojej twórczości, czy może polski rynek to za mało i marzy Ci się światowa kariera?

Chciałabym reprezentować Polskę w konkursie Eurowizji. Oglądałam ten konkurs będąc małą dziewczynką i  zawsze marzyłam, by stanąć na eurowizyjnej scenie. Każdy artysta marzy w jakimś stopniu o tym, żeby wypłynąć poza nasz kraj, ale krajowe eliminacje to też dokonała okazja, aby przedstawić swoje piosenki polskiej publiczności. Konkurs jest mocno promowany i wzbudza dużo emocji. Konkurencja w tym roku jednak była zbyt duża i nie udało mi się znaleźć wśród wybranej 10 artystów. Ale za rok znowu spróbuję. Nie poddam się tak łatwo :-)

Miałaś już okazję współpracować ze „światowcami”, jeśli chodzi o zachodni rynek muzyczny. Z kim najchętniej nawiązałabyś dłuższą współpracę, jeśli chodzi o zagranicznych artystów?

Jeżeli chodzi o producentów muzycznych to ciągle poszukuję nowych brzmień. Obecnie pracuję nad utworem z zagranicznym producentem, ale nie chce za dużo zdradzać ;-) Timbaland jest dla mnie istnym mistrzem, moim marzeniem jest współpraca z nim. Dotychczas moje marzenia się spełniały, więc liczę, że i to się niedługo spełni. Jeżeli chodzi o zagranicznych artystów, to nie mam konkretnie wytypowanych osób. Jest dużo zdolnych artystów. Wszystko zależałoby od tego, czy nasze gusta muzyczne spotkają się na podobnym gruncie.

Ciekawy jestem Twoich ostatnich muzycznych odkryć. Gdybyś musiała wybrać się w daleką podróż, jakie piosenki znalazłyby się na Twojej playliście w przenośnym odtwarzaczu i dlaczego akurat te utwory?

Hmm… dobre pytanie. Ostatnio interesuję się brzmieniami, które w Polsce są mniej znane Obserwuję kanały na YouTube, tj. Selected czy Futurism. Tam młodzi producenci publikują swoje utwory. Obserwuję zagraniczny rynek muzyczny. Dużo podróżuję, a w podróży słucham muzyki praktycznie cały czas. Jeżeli chodzi o utwory, to moim najnowszym odkryciem jest ( Beave remix) Whitney Houston- How Will I Know. Na mojej playliście jest dużo remixów starszych hitów, uwielbiam połączenia tych utworów z nowoczesnymi elektronicznymi brzmieniami. Klasyka i nowoczesność to jest coś!

Jaką radę dałabyś tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę ze śpiewaniem? Może powinni trzymać się jakiejś konkretnej maksymy?

O tym mogłabym rozmawiać godzinami. Jedna z moich najważniejszych rad to po pierwsze – nie poddawajcie się, bądźcie konsekwentni, nie zbaczajcie z drogi, wytyczcie sobie plan i krok po kroku go realizujcie. Anonimowe hejty w internecie nie są istotne, liczy się tylko konstruktywna krytyka. Róbcie wszystko na 100 procent. Wysyłajcie swoje demo pod właściwe adresy, nawet powtarzajcie się i upominajcie kilka razy . Najważniejsze to nie przestawać w siebie wierzyć. Ja wierzyłam do końca i mogę powiedzieć, że mi się to opłaciło.

Jakie masz dalsze plany na przyszłość i kiedy posłucham Twojej pełnoprawnej płyty?

Mój plan jest dosyć sprecyzowany. W najbliższym czasie nowy singiel, potem płyta i koncerty.  

Czego powinienem Ci życzyć w nadchodzącym czasie?

Spełnienia marzeń i realizacji wytyczonych celów. Oprócz tego chyba szczęścia w miłości – bo jednak to też  jest ważne. 

Dziękuję za rozmowę.