„Zapanowała jakaś chora moda na bycie barbie glonojadem”. Eni namawia nas do bycia sobą [WYWIAD]

Eni, a właściwie Annie Ostrowska to debiutująca wokalistka, raperka oraz autorka tekstów. Ci najbardziej spostrzegawczy zauważą, że posiada zjawiskową, egzotyczną urodę i słusznie. Annie urodziła się i wychowała w Arabii Saudyjskiej, a następnie w wieku 8 lat wraz z mamą i siostrami przybyła do Polski. Polsko-libańskie wpływy można zauważyć jednak nie tylko w wizerunku Eni, ale także w twórczości młodej raperki. Annie Ostrowską poznałem na Instagramie i postanowiłem bliżej przyjrzeć się zarówno muzyce, którą nagrywa jak i jej samej.

Przeglądając media społecznościowe nietrudno zauważyć, że każdy Twój dzień wypełnia muzyka, dosłownie i w przenośni. Prawie zawsze pozujesz na zdjęciu z mikrofonem w ręku. Muzyka hiphopowa towarzyszyła Ci już od najmłodszych lat, a może potrzebowałaś nieco czasu, żeby się przekonać, że Twoją pasją jest rapowanie i gra na keyboardzie?    

Od najmłodszych lat towarzyszyła mi gra na keyboardzie chociaż przyznam szczerze ,że do tej pory kompletnie nie znam się na graniu z nut. Potrafię jedynie zagrać ze słuchu, ale może jeszcze kiedyś przyjdzie czas, by się nauczyć. Póki co głównie skupiam się na pisaniu tekstów i rozwijaniu swoich umiejętności wokalnych. Jeżeli chodzi o zamiłowanie do hiphopu i rapu, to zdecydowanie później złapałam bakcyla na ten odłam muzyczny.  

Na Instagramie można także zauważyć, że całym Twoim życiem jest nie tylko muzyka, ale również Twoja córka Amelia, która chętnie z Tobą się fotografuje. Na YouTube znalazłem nagranie z jej improwizacją z gitarą. Wszystko wskazuje na to, że Annie Ostrowska doczekała się 5-letniej spadkobierczyni swojego talentu. Chciałabyś, by tak jak jej mama zajęła się muzyką?  

Amelcia od zawsze uwielbiała słuchać muzyki, tańczyć i śpiewać, a ostatnio doszło do tego aktorstwo. Bardzo chętnie chodzi na różnego rodzaju castingi nie wstydzi się ludzi ani kamer, widać, że ją to fascynuje.
Zapytana kim chce zostać w przyszłości, naturalnie odpowiada, że piosenkarką. Widocznie to wszystko odziedziczyła w genach po mnie a może po prostu jak każda mała dziewczynka chce być trochę jak mamusia.  Kto wie może będzie moją następczynią, a może jej to z czasem minie i zacznie ją ciągnąć do zupełnie innego świata. Dla mnie najważniejsze jest, by robiła to, co czuje i kocha. W przyszłości mogę jej ewentualnie pomóc, wskazać drogę, ale decyzji nigdy za nią nie podejmę.  Z pewnością ma jeszcze sporo czasu do namysłu. Niezależnie co wybierze, będę ją w tym wspierać.   

Jesteś kobietą wielu talentów, bo nie tylko rapujesz. Zajmujesz się aktorstwem, modelingiem, a nawet tańczysz. Zadam Ci więc podchwytliwe pytanie. Co Twoim zdaniem wychodzi Ci lepiej?    

Na modeling jestem za niska(raptem 158 cm) i raczej już za stara (śmiech). Jeżeli już to Fotomodeling, ale to tylko takie małe hobby, z pewnością nie w tym czuję się najlepsza. Rap, taniec czy aktorstwo? Wszystko co wymieniłeś sprawia mi wielką radość i satysfakcję jednak w czym jestem najlepsza? Hmm… ciężko powiedzieć, bo chyba nie mi to oceniać. Moim zdaniem na scenie trzeba być trochę piosenkarzem, aktorem i tancerzem, więc z pewnością każda z tych dziedzin jest mi przydatna.  

A jak podchodzisz do krytyki na swój temat, szczególnie w internecie? Analizujesz każdą opinię, czy raczej nie przejmujesz się nią w ogóle?   

To zależy o jakiej krytyce mówimy. Jeżeli jest to krytyka bądź po prostu opinia konstruktywna, zwłaszcza od osób, które mają pojęcie o muzyce, to przyjmuję to do wiadomości. Analizuję wtedy czy rzeczywiście tak jest i co mogę zrobić, by było lepiej. Na  pewno mnie to nie zniechęca a wręcz przeciwnie, motywuje do dalszego działania i ciągłej pracy nad sobą. Natomiast krytyka w stylu „Jesteś głupia, brzydka czy beznadziejna” mnie tylko śmieszy, więc kompletnie nie biorę do siebie takich nic nie znaczących słów. Liczyłam się z tym, że chcąc wchodzić w ten świat, krytyka czy hejty będą nieuniknione. To oczywiste, że moja muzyka nie musi się każdemu podobać a reszta to kwestia dystansu do siebie, którego myślę, że mi nie brakuje.  

Czy kiedykolwiek otrzymałaś w swoim życiu krytykę, która szczególnie Cię poruszyła i zmotywowała do jeszcze większej pracy nad sobą? (Jeśli tak, to w jakich okolicznościach ją dostałaś/otrzymałaś?)  

Zdarzyło mi się usłyszeć, że komuś nie podoba się moja muzyka czy dany utwór, ale czy to jest krytyka? Sądzę jednak, że to raczej rzecz gustu. Tak jak ja nie lubię disco polo czy rocka, tak ktoś może nie lubić hiphopu czy popu.  

Dołączyłaś do grona kobiet raperek, które na polskim rynku muzycznym zbyt liczne nie jest. Wybrałaś więc rap, bo lubisz tworzyć niszę a może miałaś inny powód?  

Wybrałam rap z dwóch powodów. Po pierwsze, bo wiadomo, dużo słuchałam takiej muzyki, czułam, że niesie za sobą głębszy i szczery przekaz, co dla mnie jest dosyć istotne w muzyce. Po drugie, bo najzwyczajniej w świecie twierdziłam, że nie mam głosu do śpiewania. Całe życie żyłam w błędzie, że z ładnym głosem trzeba się urodzić. Z czasem jednak wybierając się na zajęcia wokalne dowiedziałam się i osobiście przekonałam, że mając słuch muzyczny to już połowa sukcesu do tego, by móc śpiewać. Druga połowa to systematyczna, długa,ciężka praca, czyli wiele różnych nawet żmudnych ćwiczeń wokalnych, które staram się wykonywać codziennie. W skórcie mówiąc, słuch muzczny plus silna wola plus duża dawka cierpliwości i może śpiewać każdy.

Kto Cię inspiruje, jeśli chodzi o polski rap i czy w tym wybranym przez Ciebie gronie znajduje się również kobieta?  

Inspiracje głównie czerpię z własnego życia, obserwacji otoczenia oraz swoich poglądów bądź spostrzerzeń. Jeżeli chodzi o Polski rap, to raczej nie mam wzorców. Niemniej jednak na pewno bardziej preferuję artystów którzy tworzą newschool. Nie ograniczam się tylko do Polskiego rapu.Lubię posłuchać takich wykonawców jak G-eazy, Drake, Nicki Minaj (uważam, że jest świetną raperką i wokalistką), Iggy Azalea czy Azealia Banks.  

Nie ograniczasz się, jeśli chodzi o tematykę. W jednej ze swoich piosenek parodiujesz „tapeciary„, które polują na bogatych facetów, w innej motywujesz słuchacza do działania i zachęcasz do wiary w swoje możliwości. Skąd czerpiesz pomysły na teksty? Widzisz na przykład, że coś Cię wkurza i stwierdzasz, że warto o tym napisać?  

Oba utwory, które wymieniłeś mimo, że są zupełnie różne mają podobny przekaz. Mianowicie chodziło mi głównie o to, by skłonić widzów do myślenia i wiary w siebie. W kawałku „Slodka Dorotka” poprzez satyrę i nie oszukujmy się dosyć mocną krytykę „tapeciar” chciałam pokazać jak próżne i zgubne jest takie życie. Zaobserwowałam, że co raz więcej dziewczyn skupia się tylko na walorach fizycznych. Zapanowała jakaś chora moda na bycie „barbie glonojadem”. Dziewczyny chcąc podążać za tym trendem, desperacko poszukują  sponsorów, którzy  zapewnią im byt i ten jakże „cudowny” wygląd. W ten sposób stają się zależne od mężczyzn tracąc przy tym wiarę we własne możliwości, bo oprócz wyglądu nie umieją albo nie chcą dać z siebie więcej. Tak jak powiedziałeś być może coś w tym jest, że troszkę mnie to wkurza, stąd powstały takie kawałki.  

Na jednym z portali muzycznych można przeczytać, podobno Twoje słowa, że „…siła kobiety to nie tylko uroda czy wdzięk, ale również, a może przede wszystkim inteligencja, niezależność i dobro, którym powinno się innych zarażać”. Ta wypowiedź jest o tyle ciekawa, że pochodzi z ust kobiety, która może pochwalić nieprzeciętną urodą… Czyli dobrem i inteligencją kobieta może zdziałać więcej, również w muzyce? I co rozumiesz przez „zarażanie dobrem”?  

Słyszałam nie raz stwierdzenie, że u kobiety uroda, inteligencja, niezależność i dobro nie bardzo idzie w parze .Ja jednak sądzę, że jeżeli ma się otwarty umysł to wszystko jest możliwe. A co rozumiem przez „zarażanie dobrem „? Myślę, że na to pyt odpowiedź kryje się w moim najnowszym utworze „Obudź się” także zachęcam wszystkich do odsłuchu.

Jakie są Twoje najbliższe plany muzyczne i kiedy będzie można posłuchać Twojej debiutanckiej płyty?  

Mocno wierzę, że jeszcze w tym roku wyjdzie moja debiutancka płyta. Póki co jestem w trakcie rozsyłania dema po wytwórniach. Mam ogromną nadzieję, że moja twórczość  już niebawem trafi w odpowiednie ręce bym mogła dalej rozwijać skrzydła i robić to co kocham najbardziej.  

Dziękuję za rozmowę i życzę w takim razie sukcesów.